psychologia procesu, praca z emocjami, rozwój osobisty, psychoterapia
Psychologia procesu (ang. Process Oriented Psychology, POP) to podejście terapeutyczne stworzone przez Arnolda Mindella. Łączy psychologię, pracę z ciałem, snem, relacjami i doświadczeniami duchowymi, aby pomóc lepiej rozumieć siebie i otaczający świat.
W tym filmie dowiesz się:
czym jest psychologia procesu,
jak wygląda psychoterapia w tym nurcie,
w jakich trudnościach może pomóc,
dlaczego praca z symptomami, snami i relacjami jest tak ważna.
Transkrypcja
Dzień dobry. Witam wszystkich.
Mam nadzieję, że już nas
słychać i widać,
więc gdyby się ktoś pojawił, to dajcie
znać, czy słychać, czy widać,
żebyśmy miały tutaj jasność.
Dzisiaj porozmawiamy sobie o
psychoterapii w nurcie psychologii
procesu
i moim gościem jest Justyna Wiślicka,
która jest psychoterapeutką pracującą w
tym nurcie. Czy coś chciałabyś Justyna o
sobie dodać? Co warto, żeby też nasi
widzowie wiedzieli?
No to może tak już dla pełnej ścisłości.
Jestem psychoterapeutką w procesie
certyfikacji, tak? Czyli tej ostatniej
fazie przygotowywań do egzaminów
certyfikacyjnych. Faktycznie pracuję
w psychologii procesu
i
co jeszcze? I jestem związana z
Instytutem Psychologii Procesu w
Warszawie, mimo że pracuję w Łodzi.
Okej, to może na początku Justyna
opowiedz nam o swojej drodze
jakby bycia psychoterapeutką
w nurcie psychologii procesu. Jak to się
właściwie stało, że zdecydowałaś się na
na ten nurt, na wybór jakby pracy, bycia
psychoterapeutką w tym nurcie?
To był właściwie przypadek, dlatego że
no właśnie w Łodzi nie ma szkoły w tym
nurcie, więc byłam no ze zrozumiałych
powodów bardziej zainteresowana tymi
łódzkimi szkołami.
Ale właściwie jakoś tak od początku ten
pop mnie śledził, mam wrażenie. Pop,
czyli właśnie psychologia zorientowana
na proces. dlatego, że jak jeszcze byłam
na pierwszych studiach i zupełnie nie
myślałam o psychoterapii,
to taka moja koleżanka, doktorantka
pożyczyła mi książkę Arnolda Mindela,
czyli twórcy do psychologii procesu.
Tylko, że to była książka z początków
jego drogi, z czasów kiedy był właściwie
jeszcze takim jungistą i ona była
napisana takim trudnym i zawiłym
językiem, że ja zajrzałam do niej,
odłożyłam na półkę i zapomniałam
zupełnie, że ją mam.
I później interesowałam się nurtem
Eriksonowskim, interesowałam się terapią
krótkoterminową
tą skoncentrowaną na rozwiązaniu. Nawet
chodziłam sobie na jakieś warsztaty, ale
też byłam na takim kursie trenera, na
którym pierwszy raz usłyszałam właśnie o
psychologii procesu,
ponieważ prowadząc odbył kilka kursów
właśnie u Mindela jak u Mindela i jego
uczniów, którzy przyjeżdżali do Polski
prowadzić te szkolenia. I to mnie jakoś
tak naprawdę zafascynowało i chciałam
się dowiedzieć czegoś więcej o tym
nurcie. No i właśnie dostałam listę
lektur i zaczęłam ich szukać.
No ale że to były stare wydania, no to
jakoś tak właśnie niedostępne zwykle. I
tak pamiętam moment właśnie, kiedy
usiadłam sobie przy biurku i tak się
zaczęłam zastanawiać, no skąd ja mam
wziąć te książki,
aż to nagle podniosłam głowę i patrzę,
no jedna z nich właśnie na mnie czeka od
trzech czy czterech lat na półce.
No i właściwie takie były początki, no
bo jak już dowiedziałam się czegoś o tej
metodzie, no to przepadłam. W sensie
okazało się to dla mnie tak fascynujące,
że no niestety te marzenia o prostym
studiowaniu w Łodzi gdzieś uciekły na
bok.
No i wybrałam warszawską szkołę właśnie
uczącą tej metody.
Y no i tam się właściwie tylko
upewniłam, że to jest właśnie ta droga,
że to jest ten kierunek.
Bo z zajęć na zajęcia no po prostu coraz
bardziej byłam zafascynowana tą metodą i
jej możliwościami.
To właśnie jak miałam powiedzieć
Justyna, co cię tak zafascynowało jakby
w tej metodzie, nie? Mhm. Wiesz co, no
na pewno z jednej strony to, że ona jest
tak niezwykle wszechstronna, bo
psychologia procesu to jest z jednej
strony po prostu nurt psychoterapii
z grupy humanistyczno-doświadczeniowych,
ale też wywodzący się z w dużej mierze z
analizy jungowskiej, dlatego że Mindel
przez pierwsze lata był w ogóle
jungistą.
Yyy,
ale tak szeroko mówiąc, no to jest
sposób pracy z ludźmi w rozmaitych
okolicznościach, czyli właśnie nie tylko
terapeutycznie, tak jak ja to robię,
tak? y czy to z y dorosłymi, z
młodzieżą. Ja akurat z dziećmi nie
pracuję, ale też są tutaj fantastyczne
narzędzia z parami, z rodzinami, ale też
można stosować ją do pracy z grupami
poprzez procesy grupowe y taką naprawdę
fajną,
fajny sposób docierania do
może nie tyle docierania, co
rozwiązywania konfliktów w grupie,
jakiegoś takiego pogłębiania świadomości
grupy, rozumienia o co tam chodzi.
Więc jakby naprawdę naprawdę ogromne
szerokie spektrum możliwości, tak? I
nawet jak mówimy o samej psychoterapii,
no to można tutaj pracować z tematami
relacyjnymi, które są mi najbliższe, z
tematami związanymi ze szkołą, z pracą,
z różnymi trudnościami
fizycznymi, których człowiek doświadcza.
Tak, chodzi o zarówno jakieś choroby,
nawet chroniczne, ale też jakieś po
prostu dziwne rzeczy, dziwne bóle. które
nam się pojawiają, y jakieś nie wiem
tiki nerwowe.
Yyy mamy narzędzia do pracy z osobami w
śpiączce, co w sumie chyba nie jest dość
powszechną sprawą wśród
psychoterapeutów. To jakbyś chwilkę
zatrzymać. Mnie to właściwie jakoś też
zaciekawiło.
To jakbyś miała powiedzieć na czym
właściwie polega ta te narzędzia pracy z
osobami w śpiączce, bo też ta osoba no
nie przyjdzie bezpośrednio, więc
potrzeba do niej jakby przyjść.
To jest jakby taki obszar pracy z
osobami, które są albo właśnie w
śpiączce, albo są w takich stanach
głębokiej psychozy, na przykład
katatonii. Tak, to są osoby, z którymi
nie da się kontaktować tymi dostępnymi
na co dzień sposobami. No i psychologia
procesu dostarcza narzędzi wchodzenia w
kontakt z osobami, które no nie są w
stanie nawiązać z nami takiej zwyczajnej
rozmowy, tak? Czyli dostrzegamy też to,
jak te osoby oddychają, jakie gesty
wykonują, bo bardzo często wykonują, czy
zmienia im się jakoś mimika twarzy, czy
zmienia im się tempo oddechu i jakby i
zaczynamy od po prostu zauważania tych
rzeczy i wchodzenia w taki kontakt, jaki
jest możliwy. Jakby to terapeuta wchodzi
do świata tego klienta, a nie oczekuje,
że klient jakby wyjdzie ze swojego
stanu. I naprawdę w niektórych
przypadkach potrafi to przynosić
niesamowite efekty. Ja sama mam takie
doświadczenie ze stażu klinicznego na
oddziale z
osobą, która była w takim stanie
naprawdę na pograniczu śpiączki
i mając te narzędzia, które mamy się z
nią po prostu bawiłam. Tak zauważyłam,
że wybija palcem rytm,
który wydawało urządzenie do mierzenia
jej pulsu i właściwie ona nie palcem to
robiła, tylko całą ręką. Ja zaczęłam
robić to z nią.
Zaczęłam później razem z nią wydawać
dźwięki jakie wydawała. No po prostu
dołączałam do tego komunikatu, który od
niej wychodził. Tak nie oczekując, że to
ona
towarzyszyłaś właściwie jej, tej osobie
w tym, co ona robiła, jakby trochę
odzwierciedlając właściwie.
Tak, tak. Tak jakby ucząc się tej
komunikacji od niej po prostu. I
doszłyśmy do takiego etapu, że ona
otworzyła na chwilę oczy i powiedziała
do mnie parę słów jakby w moim języku.
Nie, więc to jest naprawdę niezwykła
metoda jakby takiego wychodzenia do
człowieka, do jego świata, jakoś wiary w
mądrość, że to co się wydarza jest
właściwe i wydarza się właśnie po
jungowsku po coś, a nie dla czegoś. Tak.
I my szukamy bardzo często sensu tych
doświadczeń. Próbujemy go odkryć razem z
klientem. No nie zakładając, że my mamy
jakąś taką większą mądrość na początku,
tylko naprawdę próbując zrozumieć, co ta
druga osoba chce nam przekazać, po co
jej się w życiu wydarza to, co się
wydarza. Można spojrzeć na to w ogóle
właśnie, że praca z procesem w dużej
mierze jest o poszerzaniu świadomości,
tak, no naszej jako terapeutów, ale
przede wszystkim klientów na swój własny
temat, o odkrywaniu sensu tego
wszystkiego, co się dzieje w życiu. No
bo gdzieś tam mamy takie przekonanie, że
to co się przedarza, no jakoś niesie ten
sens. Nie zawsze jest to łatwe. No
czasami wręcz jest to bardzo trudne.
Czasami no przydarzają nam się naprawdę
ogromne kryzysy po to, żeby właśnie nam
coś uświadomić, tak żeby wybić nas z ram
takiego codziennego, w miarę spokojnego,
ustabilizowanego życia. No mówi się
czasami, nie, że rozwód, że jakaś ciężka
terminalna choroba naprawdę przemieniają
życie człowieka.
No jeżeli można pracować jakby z takimi
sygnałami dużo wcześniej, zanim one
wydarzą się jako choroba terminalna czy
jako rozwód, no to myślę, że jest w tym
ogromny sens, tak żeby zauważać to
wcześniej i wcześniej jakoś próbować
zrozumieć po co to jest, w jaki sposób
jest nam potrzebne to doświadczenie,
tak? Co możemy z tego wynieść, w jaki
sposób potrzebujemy się zmienić.
To jest to, co jest naprawdę fascynujące
w psychologii procesu dla mnie do
dzisiaj.
To
ja mam takie pytanie do tego, o czym
mówisz, ale chciałabym jeszcze jakby
dopytać, czy chciałabyś jeszcze
dokończyć jakby opowieść o tej swojej
drodze do tego nurtu. Czy masz takie
poczucie, że to się już jakoś
wyczerpało?
No później to już mam wrażenie, że jest
taka standardowa ścieżka
psychoterapeuty, tak? Czyli jak
rozpoczęłam to całościowe szkolenie
psychoterapeutyczne
yyy w Instytucie Psychologii Procesu, no
to tutaj ono nie różni się tak bardzo od
innych szkół. No mamy y pewnie szerszy
zakres umiejętności, których się uczymy,
bo tak jak mówię, to jest praca i
indywidualna, i z relacjami, i z
rodzinami, i z grupami.
No więc z samego tego powodu to
szkolenie musi być dłuższe. Natomiast no
w skład wchodzi oczywiście
dłuższe to ile trwa?
No tak, do uzyskania certyfikatu
średnio jest to
kilkanaście lat.
Okej.
Bo tutaj nie ma takiego podziału na
studium psychoterapii, a potem
proces certyfikacji w zewnętrznym jakby
stowarzyszeniu, tylko to jest ułożone w
ciągły program, tak że nie ma takiej
możliwości, żeby ktoś zatrzymał się
tylko na etapie ukończenia tego
pierwszego szkolenia.
Jak jakby żeby mieć uprawnienia do pracy
trzeba się jakby cały czas uczyć aż do
tego momentu uzyskania ostatecznego yyy
certyfik certyfikatu wydawanego przez
stowarzyszenie.
Yyy więc jakby nie można sobie zrobić
jakiejś przerwy yyy między jednym a
drugim.
Czyli właściwie tak jak o tym opowiadasz
to jest tak jakby terapeuta jest też w
ciągłym procesie.
Tak. Tak. i oczywiście terapii własnej i
superwizji i nauki, no wiadomo, na
każdym etapie innej. Na początku jest
więcej praktyk, staży, superwizji wideo.
No im dalej, tym pojawiają się kolejne
wymogi, tak? Czyli pisanie studiów w
przypadku, pisanie pracy dyplomowej, no
przygotowywanie się właśnie do
egzaminów.
Natomiast tak, faktycznie jest to ciągły
proces. No ale też chyba trochę na tym
polega bycie terapeutą, że bez ciągłej
pracy nad sobą, no nie da się
towarzyszyć ludziom i im pomagać, bo za
dużo naszych rzeczy mogłoby wychodzić
wtedy, prawda, w czasie terapii.
Czyli że mogłaby tak sobie wyobrażam, że
i może czasami dochodzić z takich
równoległych procesów, jak to też
terapii
często się dzieje. A też jak mówisz o
takim rozwoju, który właściwie jakby
trwa, to może właśnie pomagać w tym,
żeby
jedno nie zakłócało jakby drugiego w
pomaganiu tej osoby, bo to jest
pomaganie czy towarzyszenie w tym w tym
nurcie, jakbyś to nazwała?
Myślę, że że ponieważ tradycje są to
jednak bardziej humanistyczne, to w
pewien sposób towarzyszenie bardziej
jednak, no bo też mówimy o klientach,
nie o pacjentach.
Natomiast też tak biorąc pod uwagę moje
doświadczenia jako klientki
psychoterapii, no to myślę, że to też
jest też jest jakiś rodzaj pomocy.
Natomiast na pewno ten to podejście
takie jednak bardziej równościowe, także
ja wcale nie wiem tak dużo więcej od
klienta. Ja mam narzędzia, tak, ja
jestem wyćwiczona w rozpoznawaniu
pewnych rzeczy. No ale jeżeli znam kogoś
parę godzin, no bo widujemy się
zazwyczaj raz w tygodniu na godzinę lub
nawet teraz na dwa tygodnie na godzinę,
to przecież ja wiem naprawdę 1000 razy
mniej o tej osobie niż ona na swój
temat. I w tym jest jakaś ogromna
mądrość. Czasami chodzi tylko o to,
żeby pomóc komuś naprawdę odkryć, nie
wiem, swoją wartość, swoją wiedzę, swoje
doświadczenia, prawda?
No i to ciężko robić z pozycji jakby
takiego, nie wiem mędrca czy specjalisty
od wszystkiego, nie?
Bo właśnie wcześniej jakby mówiłaś o
tym, że
to jest takie też odkrywanie sensu tego,
co właściwie
spotkało daną osobę. A czasami są to
takie bardzo trudne doświadczenia, z
którymi trudno jest się pogodzić,
z którymi czasami wydaje się, że jest
niemożliwe się pogodzić.
I jakbyś miała powiedzieć, kiedy trafia
taki klient, który właśnie, no mówisz o
tym, że fajnie, wcześniej mówiłaś o tym,
że fajnie gdyby właśnie jakby
być jakby w tym swoim rozwoju, żeby
pewne rzeczy później jakby łatwiej,
rozumiem, przetwarzać, łatwiej jakby być
może przyjmować, które się wydarzyły w
życiu, ale często jednak zdarza się tak,
że ten kryzys nas przyprowadza.
do tego, żeby poszukać tej pomocy dla
siebie.
I gdybyś miała powiedzieć o takiej
sytuacji, w której właśnie ktoś trafia w
takim kryzysie, nie wiem czy to choroby,
czy na przykład straty, z którą jest mu
bardzo trudno się pogodzić,
to jak właściwie przyjmuje ta osoba ten
nurt, którym rozumiem, ona nie dostanie
jakby takiego nie wiem rozwiązania,
tylko właściwie
rozumiem jest to poszukiwanie takiego
sensu tego co się wydarzyło.
Dlaczego to przyszło, to jak ona to
właściwie przyjmuje.
Ja myślę, że wszystko ma swój czas i
swoje miejsce. No jak przychodzi ktoś
naprawdę w ogromnym kryzysie, to raczej
nie, to nie jest ten moment jeszcze,
nawet jeżeli końcowo możemy się nad tym
zastanawiać, żeby się zastanawiać, a po
co to się przydarzyło. Tak, no załóżmy,
że nie wiem, że ktoś się dowiaduje, że
jest bardzo poważnie chory, tak? No to
najpierw towarzyszymy tej osobie w
reakcjach, które ma, tak jakoś robimy na
nich przestrzeń. To też jest bardzo
ważna część psychologii procesu. W
sensie ja naprawdę tak jak o tym
opowiadam, to to aż czuję się jeszcze
bardziej zafascynowana tym, ile po
prostu tutaj w sensie po pierwsze jak
ten Mindel to wszystko wymyślił, a po
drugie ile to jest właśnie narzędzi na
wszystko. Tak? No zaczynamy po prostu od
pomieszczenia tych reakcji. To się tak
jak już powiedziałam nazywa się
spalaniem drewna w popie.
I właśnie chodzi o to, żeby zrobić na
nie tak dużo miejsca, żeby one mogły się
dopełnić
i puścić. Tak. No bo to jest w ogóle,
mam wrażenie teraz strasznie częsty
problem w gabinecie, że przychodzą
ludzie i chcą się pozbyć emocji. No mam
wrażenie, że nie da się pozbyć emocji
inaczej niż ich przeżyć. Więc czasami
chodzi o to, żeby naprawdę pomóc komuś
przeżyć je w pełni. mi się zdarzało, nie
wiem, z kimś drzeć kartki na sesji, tak,
żeby w pełni wyrazić złość, krzyczeć,
tupać, nie wiem, wbijać ostry
ołówek w jakieś stare kartki, tak,
płakać. No na to wszystko jest miejsce.
Tak, to jest pierwszy moment jakby ta
jakby coś na kształt właściwie takiej
interwencji kryzysowej. To nie jest
jeszcze ten moment na zastanawianie się,
jaki był sens. Jak już przejdą te
emocje, jak już jesteśmy w na innym
etapie, możemy się zastanowić, co z tego
wyniknęło, tak? Czego się nauczyła ta
osoba, jak ją to zmieniło, no właśnie,
po co było to wydarzenie, o czym ono
było, tak? Ale no nie w momencie, kiedy
ktoś przychodzi naprawdę w jakimś takim
strasznym kryzysie.
Tak samo zupełnie naturalne dla nas jest
współpraca z psychiatrami. Tak, ja mam
kilka zaufanych psychiatrów, do których
odsyłam moich klientów.
I jakby no nie ma tutaj żadnych
wątpliwości co do tego,
czy należy tak robić, prawda? Oczywiście
jak jest taka potrzeba, no to korzystamy
ze wsparcia psychiatrycznego, ale
jednocześnie możemy jakoś przyglądać się
na przykład o co chodzi w tej depresji,
dlaczego ona przychodzi, czy przychodzi
w jakichś wybranych momentach, prawda?
Czy to jest w ogóle jakiś strasznie
długi proces? No czym jest ta depresja?
Tak poza tym, że wiemy, że jest
jednostką chorobową, którą się
diagnozuje i na którą są bardzo
skuteczne leki farmak, środki
farmakologiczne,
więc jakby wszystko w swoim czasie, tak?
Okej. Czyli jakby rozumiem, że znowu
mówisz o takim też tym towarzyszeniu i
podążaniu za tym klientem
jednocześnie jakby w tym w jakim
momencie on przyszedł i co ty na dany
moment możesz zaoferować. Czyli
tak, tak, tak. Też wiesz, takim
strasznie kluczowym momentem, pojęciem w
psychologii procesu jest coś takiego jak
feedback. My bardzo jesteśmy uważni na
to, jaką reakcję na to, co my mówimy i
co proponujemy ma klient. To nie do
końca jakby i to nie do końca chodzi o
to, czy on mówi tak, nie, tylko patrzymy
tak całościowo, bo czasami powiemy coś,
a klient powie: "Nie, to w ogóle nie
jest prawda, a całe oczy mu rozbłysną na
ten temat". Nie, albo jakaś jak inna
jego część zareaguje w jakiś taki, nie
wiem,
ekscytujący sposób. Więc my bardzo,
bardzo naprawdę bierzemy pod uwagę
właśnie to, na co jest miejsce, na co
jest czas,
jak człowiek jako całość ma się z tym,
co mamy mu do zaproponowania.
Yhm. Czyli rozumiem, że y jakby mówisz o
takim łączeniu, wyobrażam sobie yyy
różnych też nurtów być może, które
zawiera yyy psychoterapia zorientowana
na psychologii procesu, że to
wspomniałaś o jakby Jungu, ale rozumiem
sobie, że też są jakby inne nurty, które
jakby z których może czerpać i ten nurt.
Czy ja w ogóle mam wrażenie, że
większość nurtów ma jakiś taki wspólny
trzon, wspólny mianownik? Jak tak jak
mówiłam o mojej fascynacji Nurtem
Eriksonowskim, to jak sobie czytam o
hipnozie i potem odnoszę to do tego, co
my robimy, o do naszych interwencji
jakby
polegających na wchodzeniu głębiej w
doświadczenie, no to to jest jakoś to
samo.
Czytam o takich interwencjach
stosowanych, nie wiem dlaczego tylko na
pierwszej sesji
u osób, które pracują TSR, no to też
jest jakby to samo, tylko jakby tam oni
mają jedną interwencję, a właściwie
dwie. Pytanie o cud i takie pytanie: "Po
czym poznasz, że zmiana zaszła?"
No to jest dokładnie to samo, co my
robimy na na gruncie psychologii
procesu. Ja mam wrażenie, że naprawdę
większość metod no jakoś ma takie bardzo
wspólne pole
i ja nie wiem, czy one tak od siebie
czerpią, czy to jest na tej zasadzie,
czy po prostu jest tak, że no ludzie
wpadali jakby na podobnie działające
rzeczy, tylko jakby troszeczkę inaczej
może nie wiem założenia do tego
dokładali, trochę inaczej to
przedstawiali. No natomiast mam
wrażenie, że naprawdę psychoterapie są
jakoś do siebie podobne.
Być może to, co przede wszystkim jakby
je łączy, to to, że jest ta chęć pomocy
drugiej osoby i że szuka się jakby do
tego klucza właśnie w jaki sposób można
pomóc. Hmm, dlatego też cieszę się, że
rozmawiamy o tym nurcie, bo ja się yyy w
ogóle cieszę, że mamy tak dużo nurtów i
że mamy jakby właśnie wybór, bo m to co
może zadziałać u jednej osoby,
niekoniecznie musi zadziałać u drugiej.
I stąd tak naprawdę ważne jest to, że my
możemy poszukiwać
jakby nie tylko osoby, która właśnie
będzie tą osobą, przy której jakoś
poczujemy, że to to może być to, tylko
że właśnie jakby te narzędzia, w której
jednak każdy psychoterapeuta jest
wyposażony, bo bo do tego jakby się
przygotowuje.
Tak, to jest w ogóle fantastyczne, że
właśnie obserwując ludzi czasami udaje
się zauważyć, czy nasza metoda jakąś ma
szansę powodzenia u nich. Nawet jeżeli
między klientem a terapeutą jest chemia,
to czasami no ktoś, nie wiem, jakoś tak
woli rozmawiać niż wchodzić w
doświadczenie, tak? Ale tylko i
wyłącznie rozmawiać. No i wtedy czasami
te terapie behawioralno-poznawcze czy
właśnie TSR mogą być lepsze, bo nie
wymagają od człowieka takiego kontaktu z
tymi wszystkimi emocjami, przeżyciami i
tak dalej. A po latach może się okazać,
że człowiek jednak zabragnie więcej
kontaktu, tak? Albo w drugą stronę tak
doświadczał i doświadczał i pracował
przez ciało, a teraz chciałby po prostu
konkretny problem rozwiązać, nie? Więc
jakby no psychoterapia ma być i dla
klientów jakby, żeby się czuli tam
komfortowo, ale też dla terapeutów, bo
terapeuta też ma po prostu swoje jakieś
preferencje, więc ja też strasznie się
cieszę z tego, że jest taki szeroki
zakres i ubolewam nad tym, że że raczej
no jest duża konkurencja między nurtami
niż jakoś tak ciekawość i szacunek dla
siebie nawzajem.
I tak ci przerwałam, kiedy zaczęłaś
mówić o tym zastosowaniu tej
psychoterapii, bo zaciekawiło mnie to,
kiedy właśnie wspomniałaś o tych osobach
w śpiączce, to gdybyś miała jeszcze
sobie zobaczyć jakie jeszcze
zastosowanie ma psychoterapia w nurcie
zorientowanym na psychologię procesu,
czy czy jest jeszcze coś, o czym być
może nie wspomniałaś? A, a jest ważne.
No ja osobiście uwielbiam pracę z
parami, z relacj, znaczy z relacjami
może szerzej, bo to nie zawsze są pary
jakby. No bywają też związki
kilkuosobowe, nie dwuhm
i i jakby pracuję tutaj w bardzo różnych
konfiguracjach.
To co uwielbiam w psychologii procesu
właśnie jeżeli chodzi o pracę z parami
to jest to, że
patrzymy na relacje jako całość i na to
właśnie co co się wydarza tej relacji,
jaki ona ma trudność, że pracujemy
zazwyczaj w ten sposób, że już na
pierwszej sesji, a najpóźniej na drugiej
sadzamy ludzi naprzeciwko siebie i
zachęcamy do tego, żeby rozmawiali ze
sobą. A rolą terapeuty jest udrażnianie
tej komunikacji, jakby zauważanie co się
dzieje, że tu coś nie działa.
Już samo to bywa dla ludzi szalenie
trudne, że mają nie rozmawiać z
terapeutą,
nie oczekiwać, że zajmie stronę jednego
lub drugiego, tylko że mają się nauczyć
rozmawiać ze sobą. No bo przecież
terapia jest na chwilę, a ten związek ma
trwać dalej już jakby
bez tego towarzystwa.
Więc no to jest dla mnie naprawdę
niezwykle fascynujące i jakoś to, że
właśnie w relacjach ludzie naprawdę się
znają i jak ich nauczyć rozmowy i
przyglądania się sobie właśnie w których
momentach robi się trudno,
to oni już potem nie nie potrzebują
jakby tego przewodnika.
To to naprawdę mogą jakby
wziąć tą swoją relację i dalej ją
pielęgnować sami. Tak. No oczywiście nie
zawsze się to udaje, no bo czasami się
przychodzi jednak po to, żeby walczyć, a
nie pracować nad relacją. No wiadomo,
ale naprawdę w sytuacji, kiedy obie
osoby są zdecydowane, żeby pracować nad
sobą, nad swoimi trudnościami w tej
relacji, no to mogą się wydarzyć
naprawdę niezwykłe rzeczy.
Czyli rozumiem, że kiedy mówisz o takiej
komunikacji to
jakbyś miała powiedzieć o czym o czym
mówisz, no nie mówiąc o tym, że gdzieś
uczysz te relacje, tak to nazwijmy,
komunikacji, no nie?
No na przykład żeby mówić wprost, no to
jest ogromny problem, tak? Łatwiej jest
na kogoś nakrzyczeć albo mieć pretensje,
albo obrazić się, że czegoś nie zrobi,
czyli obrazić się jakby za przyszłość,
niż powiedzieć tej osobie, że naprawdę
cię potrzebuję i twojego wsparcia i i
twojej pomocy, żebyś zrobił albo zrobiła
to dla mnie.
No to jest ogromna trudność, nie? takie
jakby nauczenie się takiego bycia wprost
wobec kogoś i mówienia no właśnie z
miejsca, że ja cię naprawdę potrzebuję.
Dużo łatwiej nam jest właśnie kogoś
próbować skontrolować,
zaszantażować, nie wiem, zakrzyczeć i
tak dalej.
No w sumie nic dziwnego, bo nas po
prostu tego nikt nie uczył i czasami
terapia par okazuje się dopiero
momentem, w którym można się tego
nauczyć. Więc to jest jakby jedno.
Drugie to jest też to, że relacja w
ogóle właśnie to jest coś więcej niż ja
i to jest też coś więcej niż ja i druga
osoba. I że w relacji, żeby było dobrze,
no to potrzebujemy naprawdę znajdować
przestrzeń na obie perspektywy. Nie
walczyć kto ma rację, tylko naprawdę
jakoś próbować pomieścić potrzeby jednej
i drugiej strony. No znowu jest to coś,
czego nas nikt nie uczy. No a w świecie,
w którym ten indywidualizm jest tak
ważny i stawianie granic, no czasami
naprawdę trudno jest być w relacji, w
której naprawdę czasami trzeba się
jednak troszeczkę posunąć do tyłu, tak?
I zrobić przestrzeń na tą drugą osobę,
żeby być bliżej.
Więc no to są takie, myślę główne
rzeczy, które mi w pierwszej kolejności
przychodzą na myśl.
Tak, chciałam właśnie doprecyzować,
żebyś doprecyzowała, bo komunikacja
często jakby kojarzy się z tym, jak
rozmawiać,
właściwie takie zasady komunikacji, a a
ty jakby mówisz o takim rozumiem też
rozumieniu siebie nawzajem,
ale też być może z zobaczeniem trochę
jakiś ran, które się po drodze mogły
zadziać, które właśnie na tyle oddaliły,
że później
ta komunikacja taka się staje, można
powiedzieć nie wprost, żeby no gdzieś
tam nie dostać po raz kolejnym
zranionym.
No też dlatego właśnie to jest my
mówimy, że to jest praca nad sobą w
relacji, że tak de facto jak przychodzi
para, to każdy z nich potrzebuje nad
sobą w tej relacji pracować, a nie
właśnie nad tym, że druga osoba ma się
zmienić i ma być taka jak ja chcę. Na
ile ja w ogóle w sobie mam taką
gotowość, żeby siebie zmienić, żeby ta
relacja była lepsza.
To nie jest łatwe naprawdę.
No zdecydowanie kiedy chodzi o o relacje
to mamy już taką można powiedzieć y
podwójną trudność, bo tam są już dwie
osoby, nie jedna, no nie?
y może to co jakoś chciałabym zaznaczyć
to to, o czym ty już wspominałaś, ale
właściwie
że słyszę, że jeszcze tutaj oprócz tej
świadomości jungowskiej i nawiązaniu do
do Junga jakby to co słyszę jest ważne
to ciało w terapii, czyli że to jest też
taki element, tak to nazwę w na który
się zwraca uwagę w tym, że to ciało nie
jest pomijane, tylko rozumiem jest też
takim ważnym aspektem, skoro mówisz o
tym, że właśnie jakby no jakby jest taka
uważność na to, jak ta klatka piersiowa
się unosi, jakby właściwie, czy tutaj
być może i w twarzy coś jakby się
zmienia, że to ciało ma też znaczenie.
No tak, jakby człowiek jest całością,
tak i komunikuje się jakby całościowo,
więc tak samo ważne informacje płyną z
tego kanału słuchowego, jak my to
nazywamy, tak? Czyli werbalnego,
a jak z reszty ciała, tak? No jak nie
wiem, zresztą to to widać nawet w takich
codziennych zachowaniach. No jak ktoś z
jednej strony nas słucha, ale z drugiej
strony cały czas tupie nogą, no to
zauważamy, że jedno się wydarza jakby,
nie wiem w twarzy, która na nas patrzy i
jest nawet jakoś tak z uśmiechem, a co
innego wydarza się na przykład w tej
nodze, prawda? Więc no chodzi o to, żeby
naprawdę traktować człowieka jako całość
i zauważać wszystko,
co mu się wydarza.
Okej. To m jakbyś miała właściwie
powiedzieć jeszcze Justyna o takiej
ścieżce,
kto właściwie może zostać
psychoterapeutą
w nurcie
zorientowanym na psychologię procesu, a
nie
No tak,
na ten moment
nie mamy w ogóle ustawy w Polsce o
zawodzie psychoterapeuty,
więc w tym momencie, jeżeli ktoś nie
chce pracować w placówkach NFZ,
no to każda osoba z wyższym
wykształceniem
może jakby odbyć rekrutację
do szkoły psychoterapii.
Natomiast wiemy, że powstaje ta ustawa o
zawodzie psychoterapeuty. No i tak jak
każda inna szkoła będziemy objęci jej
obowiązywaniem.
Na ten moment naprawdę nie wiadomo jaki
będzie ostatecznie kształt, bo były
pomysły, żeby dopuszczać do takiego
szkolenia psychoterapeutycznego tylko
osoby z wykształceniem
wyższym społecznym lub humanistycznym,
no plus lekarskim.
Są głosy, żeby w ogóle otworzyć to dla
wszystkich magistrów. No ciężko
powiedzieć. Natomiast na pewno
kształcenie psychoterapeutyczne
w ramach całościowego kursu
psychoterapii jest tylko i wyłącznie dla
osób z wyższym wykształceniem, bo jest
to kształcenie podyplomowe, tak?
Natomiast jest też taka opcja dla osób,
które po prostu są zainteresowane,
zafascynowane psychologią procesu,
prowadzimy dwuletnie studium. nie mylić
z czteroletnim studium psychoterapii. To
jest takie dwuletnie studium i w ciągu
dwóch lat jest 18 zjazdów, które
prezentują jakby takie główne założenia
psychologii procesu, te główne obszary,
w których może mieć ona zastosowanie.
No więc jakby to są takie dwie
możliwości
każdy z wykształceniem
maturalnym, tak? Czyli każda osoba po
maturze może sobie iść na takie
szkolenie. Yyy i jakby ta część jest
wspólna dla osób, które będą się dalej
kształcić na psychoterapeutów i dla
osób, które po prostu biorą udział tak
sobie rozwojowo. Dlatego ono się odbywa
w różnych miastach, w Polsce, a dopiero
już jakby ta dalsza ścieżka kształcenia
jest tylko w Warszawie w Instytucie
Psychologii Procesu.
Czyli rozumiem, że to jest w ramach
takiego to dwuletnie studium, w ramach
takiego rozwoju osobistego, czyli tego
Tak, tak. To tak jak Gasztalt ma na
przykład taki rok, roczne szkolenie
rozwojowe, no my mamy dwuletnie po
prostu, żeby pokazać trochę więcej
narzędzi, ale to jest to jest dostępne
dla wszystkich, tak jak mówię, z
wykształceniem maturalnym.
To może warto wspomnieć teraz o tym
wydarzeniu, które już właściwie
niebawem,
tak? Tak, w najbliższą sobotę
tak organizujemy konferencję naukową.
zastosowania psychologii procesu i to
będzie taka naprawdę niezwykła szansa
usłyszeć
superwizorów i osoby w szkoleniu
superwizorskim, które właśnie opowiadają
o psychologii procesu tak zupełnie od
podstaw,
dlatego że do tej pory jak
organizowaliśmy konferencje, no to
raczej tam były takie wystąpienia na
konkretne już tematy, a tutaj pokazujemy
zupełnie od podstaw, czyli w ogóle skąd
się wzięła psychologia procesu,
jakie ma korzenie, czyli będzie o Jungu.
No ale właśnie nie tylko o Jungu,
dlatego że Mindel był poza tym też
fizykiem i się fascynował fizyką
kwantową, poza tym, że był też doktorem
psychologii i jungistą. Właśnie
będzie niestety tylko nagranie, ale
jednak specjalnie dla nas przygotowane
przez jego żonę, która opowiada
o nim jako człowieku. Będzie wystąpienie
na temat miejsca psychologii procesu na
tle właśnie innych nurtów. nurtów
psychoterapeutycznych i też na temat
badań nad skutecznością.
będzie właśnie prezentacja na temat
pracy z osobami z diagnozami
psychiatrycznymi,
wystąpienie o pracy ze snami,
jak pracuje psychologia procesu ze
snami, jak pracuje z krytykiem
wewnętrznym,
jak pracuje właśnie z symptomami
fizycznymi na przykładzie pracy z
niepłodnością,
ale też o pracy z relacjami dotkniętymi
kryzysem zdrady i o pracy właśnie z
grupami, z organizacjami. Także no
naprawdę taki bardzo, bardzo
wszechstronny przekrój, co można robić
wykorzystując te narzędzia.
Czyli rozumiem, że ta konferencja już w
tą sobotę
i o o której godzinie, w jakim miejscu?
Ona się odbywa
w
Warszawie. Zaczynamy o godzinie 10:00,
kończymy o godzinie 18:00 w Akademii
Pedagogiki Specjalnej.
Są jeszcze cały czas miejsca, więc
jeżeli ktoś byłby zainteresowany, no to
wystarczy wejść na stronę konferencji i
sobie zarezerwować wejściówkę, dokonać
płatności i zapraszamy serdecznie.
To może też przy tej okazji w komentarzu
właśnie
damy możliwość link do zapisu, gdyby
ktoś chciał dołączyć i dowiedzieć się
czegoś więcej o o tym nurcie, bo myślę
sobie, że jeżeli ktoś jest na takiej
drodze poszukiwania, zastanawiania się,
to taka może być fajna okazja do tego,
żeby właśnie sobie sprawdzić, czy to czy
to coś dla mnie Nie, czy też czy też
nie, a być może no zainspirować się
jakby jeszcze czymś innym, bo myślę
sobie, że jeżeli się nad czymś
zastanawiamy, to w ogóle warto sobie te
różne jakby kwestie sprawdzać, jak to
się mówi, na żywym organizmie, czyli na
sobie samym. Czy właśnie coś tam w
środku zadrga, jak jak słyszę to, co
słyszę, czy czy jednak mnie to nie rusza
i wtedy być może to wskazówka, że to
jednak nie to.
No tu nawet będzie można więcej, bo też
w czasie konferencji przewidziane są
warsztaty, żeby sobie praktycznie
sprawdzić tą metodę, więc jeżeli coś
poruszy tak właśnie słuchając, to można
potem iść jeszcze sobie przetestować,
czy faktycznie w czasie warsztatów
poruszy jeszcze bardziej. No a poza tym
zapraszamy też psychoterapeutów innych
nurtów, którzy są po prostu jakoś
ciekawi innych metod.
No to myślę jest zawsze ciekawa
przygoda.
A ty Justyna, jak wiesz jak wygląda
gdyby na przykład y osoba, która już
jest psychoterapeutą, chciała sobie
jakoś tak zgłębić jeszcze tą tąę, tak
jak mówimy o takich psychoterapeutach
integrujących, to ta ścieżka jest
właśnie podobna, że to jest od początku
jakby wszystko trzeba przejść, czy
jednak to to już trochę dla
psychoterapeutów, którzy już właściwie
są psychoterapeutami inaczej wygląda.
Znaczy na ten moment nie mamy takich
szkolań właśnie dla psychoterapeutów,
które byłyby uzupełnieniem jakoś
nie wiem no narzędzi powiedzmy. Więc no
myślę, że tak jak w innych szkołach
takich no bo inaczej jest w tych
integracyjnych,
a inaczej jest w tych w konkretnym
nurcie, nie? że że tam jednak szkolenie
zaczyna się właściwie od
Okej. To może to, co jeszcze byłoby
ważne, to m czy jakąś książkę polecasz o
tym, żeby można było sobie poczytać
właśnie o tym nurcie, gdyby ktoś jakoś
właśnie zaciekawił się tutaj naszym
liveem, a nie miał możliwości na
przykład dotrzeć na konferencję, no nie?
To ja myślę, że są takie dwie książki,
ale też naszego bloga. Polecam
serdecznie.
Pierwsza z nich ma tytuł Psychologia
procesu, teoria i praktyka.
I to jest książka, która już ma parę
dobrych lat. Ona jest przygotowana w
całości przez polskich
no praktyków psychologii procesu.
Natomiast
dosłownie chyba za dwa dni ukaże się
w wydawnictwie czarna Owca nowa książka
Psychoterapia zorientowana na proces.
I ta książka jest o tyle ciekawa
i warta uwagi, że poza informacjami na
temat właśnie teorii i zastosowań
psychologii procesu, znajdziemy w niej
także informacje o badaniach nad
skutecznością nurtu. A to jest takie coś
teraz bardzo na czasie jakby poza tym,
że że chcemy się dowiadywać na czym
polega ten nurt, no to też chcemy mieć
informacje o tym, czy on faktycznie
działa. No to w tej książce można
znaleźć te informacje, więc zapraszam
serdecznie do zapoznawania się z nią.
naprawdę takie y
bardzo znane yyy zagraniczne nazwiska
yyy ją tworzyły. No myślę, że jest to
lektura naprawdę warta uwagi.
Y powiedziałam jaki tytuł? Tak.
Psychoterapia zorientowana na proces.
Dobra, to ja to też przy okazji być może
Justyna ciebie bym poprosiła o to, żebyś
w komentarzu ewentualnie dała dała znać,
gdzie jej właśnie szukać. No bo to jest,
rozumiem, że jeżeli za dwa dni ona by
miała się ukazać, no to no to jeszcze
pewnie no nie jest dostępna w sprzedaży.
Więc też taka ważna informacja dla tych
osób, które być może dołączą do
oglądania później,
żeby po prostu mogły sobie
szybciej to odnaleźć.
Zobacz Justyna, czy jest coś, co jakoś
chciałabyś jeszcze dodać do tego, o czym
mówimy, bo myślę sobie, że będziemy się
zbliżały powoli do końca tego naszego
live. To zobacz sobie, czy jest coś, co
warto byłoby jeszcze dodać na koniec.
Wydaje mi się, że tak raczej dość
rozlegowiadałam o tym wszystkim, o co
pytałaś. Tak, nie przychodzi mi do głowy
nic na ten moment. No gdyby ktoś miał
jakieś pytania, no to zapraszam do
pisania w komentarzu. Spróbuję się
odnieść.
Mhm. To ja ci bardzo dziękuję za to
nasze spotkanie i za to, że właśnie nam
opowiedziałaś o tym jak wygląda
psychoterapia w nurcie psychologii
procesu,
bo ja w zasadzie troszkę wiem już więcej
też od Justyny, też miałam przyjemność
obserwować właściwie to, jak wygląda
zdobywanie,
tak się wyrażę kształt ocenia w tym
nurcie i mam takie poczucie, że ten nurt
naprawdę jakby solidnie przygotowuje,
że tam jakby nie ma owijania w bawełnę i
tego, żeby żeby po prostu
no jakoś wypuścić psychoterapeutę bez
takiego przygotowania,
bo miałam okazję sama jakoś tak się temu
przyglądać,
więc myślę sobie, że dla osób, które są
na takiej ścieżce naprawdę zastanawiania
się, to warte do rozważenia,
tak pod kątem nie tylko pomagania, tak
sobie wyobrażam
klientom, tylko takiejś swojej ścieżce
rozwojowej
zapoznanie się w ogóle jakby z tym z tym
nurtem.
No tak, to naprawdę nie ma drogi na
skróty, ale z drugiej strony no ta ta
wyboista kręta droga jest niezwykle
fascynująca i
jak już raz się poczuje, że że to jest
to, no to naprawdę mam wrażenie, że nie
ma drugiej odwrotu.
No i tak sobie myślę, że to to co ważne
to właśnie to jak się czuje to co się
robi, no nie? To wtedy po prostu to
bardzo dobrze współgra. Okej, to
dziękuję ci Justyna bardzo za za to
nasze dzisiejsze spotkanie i dziękuję
też osobom, które uczestniczyły.
Gdybyście mieli pytania jakieś to śmiało
zadawajcie, to jakoś tutaj spróbujemy
się też do tego odnieść. Dziękuję i do
widzenia. Dziękuję bardzo.
Ta strona używa plików cookies w celu zapewnienia prawidłowego i spersonalizowanego
działania, a także w celach analitycznych. Szczegółowe informacje dotyczące sposobów
wykorzystywania plików cookies, a także informacje dotyczące możliwości ich wyłączenia
znajdziesz w Polityce Prywatności. Zaznaczając „Akceptuj wszystkie” wyrażasz dobrowolną
zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych za pośrednictwem wszystkich plików
cookies zamieszczonych na stronie.
Preferencje plików cookie
Wykorzystanie plików cookie
Używamy plików cookie, aby zapewnić podstawowe funkcje witryny i poprawić komfort korzystania.
Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z
polityką prywatności.
Niektóre z wykorzystywanych plików cookies są niezbędne do funkcjonowania Strony i
nie mogą zostać wyłączone, ponieważ umożliwiają poruszanie się po Stronie i
korzystanie z niej. Możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki i zablokować
niezbędne pliki cookies, jednak wówczas Strona nie będzie funkcjonowała prawidłowo.
W ramach tych plików zapisywane są również zidentyfikowane przez Ciebie ustawienia
cookies. Działanie to opieramy na prawnie uzasadnionym interesie polegającym na
obowiązku rozliczalności w zakresie posiadanych zgód na przetwarzanie danych
osobowych, odpowiednio do art. 6 ust. 1 lit. f) RODO.
Ten rodzaj plików umożliwia mierzenie ilości wizyt na Stronie i zbieranie informacji
o źródłach ruchu, dzięki czemu możemy stale poprawiać działanie Strony. Analityczne
pliki umożliwiają nam również uzyskanie informacji, które podstrony są najbardziej
popularne lub w jaki sposób Użytkownicy poruszają się po Stronie. Możesz zablokować
ten rodzaj plików, wówczas nie będziemy w stanie monitorować wydajności Strony.
Analizujemy Twoje przeglądane treści i zakupy na naszej stronie, aby dostosować
reklamy do Twoich preferencji. Dzięki temu prezentujemy tylko te reklamy, które są
dla Ciebie użyteczne i interesujące.
Więcej informacji
W przypadku jakichkolwiek pytań dotyczących naszej polityki dotyczącej plików cookie i Twoich
wyborów, proszę skontaktuj się z nami.